Konkurencja na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych


Na polskim rynku działa kilkanaście firm ubezpieczeniowych oferujących ubezpieczenia komunikacyjne. Chodzi tutaj o towarzystwa ubezpieczeniowe zarejestrowane w Polsce, bo wiele firm działających w Polsce oferuje Polakom ubezpieczenia nie posiadając nawet siedziby lub nawet przedstawicielstwa na terenie naszego kraju.

Czy to dużo?. Biorąc pod uwagę standardy zachodnie, pewnie nie za wiele. Jednak, jak na możliwości przeciętnego obywatela, to i tak w zupełności wystarczająca liczba, aby pogubić się i stracić rachubę. Niektórzy do dzisiaj z rozrzewnieniem wspominają czasy, gdy klienci mieli do wyboru PZU , albo PZU, a wyjeżdżając za granicę, Zieloną Kartę wykupywali w Warcie.

Kapitalizm wymusza konkurencję, a konkurencja podobno wymusza niższe ceny i lepszą jakość towaru. Jakość z pewnością jest coraz wyższa, choć do ideału daleko. Zresztą, na czym ma polegać owa najwyższa jakość?. Mam wrażenie, że punkt widzenia w tym przypadku, w dużej mierze zależy od punktu siedzenia, czyli w zależności, czy patrzymy na to ze strony klienta czy ubezpieczyciela..

Bezdyskusyjnie, jakość produktu ubezpieczeniowego (mam na myśli ubezpieczenia samochodowe), jest mierzona obecnie głównie serwisem sprzedażowym, a przede wszystkim posprzedażowym, czyli likwidacją szkód. To najbardziej newralgiczny punkt ubezpieczeń, zwłaszcza komunikacyjnych. Tu standardy rzeczywiście poszły w górę.

, ,

  1. No comments yet.
(will not be published)
Please leave these two fields as-is: